Wielkie odliczanie do dnia ''0'' czyli do dnia przeszczepu -10

21:46:00

-10


Z samego rana zrobili mi rentgen, który potwierdził, że odma się wchłonęła. Moje wkucie zaczęło spełniać swoją rolę. Dostałam dwie kroplówki:  zofran – lek przeciwwymiotny i 0,5 l płynu nawadniającego przed pierwszą radioterapią i taki sam pakiet po skończonej radioterapii.



Napromienianie skóry całego mojego ciała minęło bez żadnych problemów.  Myślę, że trwało to około godziny. Weszłam na taką okrągłą platformę, lekarz przy użyciu maści i kropli do oczu zabezpieczył moje oczka na czas trwania naświetlań.  Dwie dziewczyny ustawiały mnie po kolei w sześciu różnych pozycjach przy użyciu moich rąk. Nie powiem było ciężko tak stać nie ruchomo i w pewnym momencie zrobiło mi się słabo, ale dałam radę. Sama nie widziałam co się wokół mnie dzieje, bo oczy miałam zaklejone, więc nie opowiem Wam nic więcej. Na koniec położyłam się na plecach, już na innej platformie i naświetlone zostały moje stopy, bo przecież na nich stałam hi hi

Wróciłam na oddział. Nawet zdążyłam na kolację. Zrobiłam sobie trzy kanapeczki z masełkiem i chudą szyneczką i do tego pomidor z menu szpitalnego. Zjadłam je ze smakiem Rarytas! Mówię Wam poczułam się jak w domu.

Czuję się dobrze…  


Jutro powtórka z rozrywki :D


PS. A to piękne słoneczko, które obudziło mnie dziś około 5tej rano i naładowało energią na cały dzień :)



You Might Also Like

0 komentarze